wtorek, 2 lipca 2013

Rozdział 5.

                      Rozdział 5.

                    Zaczyna się.

  Zanim wszyscy wyszli z mieszkania Zayn z Niallem zaproponowali Ci treningi. Gdy odpowiedziałaś "Z wielką chęcią z wami potrenuje" Harry się lekko obruszył ale nic nie powiedział *Zazdrośnik* . Tego wieczoru zasnęłaś od razu po położeniu się do łóżka. To dobrze. Nie musiałaś myśleć o tym wszystkim.
                                               
                                           
                                                       ((Dwa Dni Później))


-[T.I]! Wstawaj. Hej, hej! Słonce najjaśniejsze! Za 10 min. masz trening. Halooo!-usłyszałaś Amy mówiącą Ci do ucha.
-Daj mi 5 minut.-powiedziałaś zaspana. -Szczerze? To dotarła do mnie tylko ta część "Słońce najjaśniejsze. Resztę przyswajam.
-Haha! Oj wstawaj! Za 5 minut to my powinnyśmy być w połowie drogi.
-No dobra, dobra...
-To jak?! Wstajesz?!
- 3 minutki ?- powiedziałaś robiąc słodkie oczka. Amy to nie ruszyło.
-Już!-powiedziała stanowczo i wyszła z pokoju. Odprowadziłaś ją wzrokiem a później wstałaś i nałożyłaś pierwsze lepsze ubrania. Gdy przyszłaś do salonu na stole stało śniadanie.
-Śniadankoo!-powiedziałaś z uśmiechem.
-Byłoby ciepłe gdybyś nie potrzebowała 5 minut.-powiedziała z lekkim wyrzutem. *Aha. Jest Foch. To dzisiaj mam przejebane*
-Zimne też dobre.
-Ciepłe lepsze.
-A może ja wolę zimne?
-Oj dobra! Wcinaj i idziemy.- Wykonałaś "rozkaz ". Amy przyglądała się na Tobie ze znudzeniem i czekała aż skończysz. Gdy skończyłaś wzięła Twój talerz, przeskoczyła przez blat i zgrabnym ruchem wrzuciła naczynie do zmywarki nie tłukąc go. Po patrztyłaś na nią z lekkim zdziwieniem.
-Nie mogłam się oprzeć.-powiedziała z uśmiechem.-Idę nakładać buty a Ty się pośpiesz z piciem tej herbaty i chodź!-Krzyknęła za ruszając do pomieszczenia obok. *Ona jest nienormalna*
-Słyszałam!-krzyknęła.
*Cholera! Jebane czytanie w myślach!
-Nie takie jebane. To całkiem fajne!-usłyszałaś niski  głos przyjaciółki w swojej głowie.
-Zależy dla kogo!
-Mi się podoba.
-Ale mi nie za bardzo kiedy mi to robisz.
-Taki mi przykro
-Dobra! Wywalaj z mojej głowy!
-Ja gotowa. Idziemy!-powiedziała rozbawiona Twoim zdenerwowaniem*
 
  O 10.20 wyszłyście z domu choć trening miał być o 10 ale u was to norma. Gadałyście o treningu, broniach, ćwiczeniach i o Zaynie, który na treningach jest bardzo wymagający. Trochę przeraziła Cie ta informacja.
  Po 10 minutach szybkiego "spaceru" znalazłyście się przed budynkiem starego instytutu. Był to ogromny lekko kremowy budynek z wielkimi schodami i wielkimi oknami. Przez budynkiem rozciągał się ogród pełen drzew, krzewów i  czarnych róż.
   Na schodach siedziała Miranda i pilnowała bawiących się obok  Samanty i Lucka. Szłyśmy z Amy w jej stronę szerokim, kamienistym podjazdem.
-Dzień Dobry.-powiedziała do niej Amy bez żadnej wyczuwalnej emocji w głosie.
-Dzień Dobry. Zayn i Niall juz na was czekają.-powiedziała z szczerym uśmiechem. Była taka piękna: Ciemne, lekko falowane, długie aż do pasa włosy, szafirowe, duże oczy z ciemnymi rzęsami. Jej mały nos był przyprószony lekkimi piegami które były widoczne na śnieżnobiałej skórze. Miranda była ubrana w długą, kremową suknię z zielonymi detalami i zielone lakierki. Do tego jej delikatność, gracja i sposób mówienia sprawiały, że nie można było na nią nie zwrócić uwagi. Wyglądała conajmniej jak anioł.
-Amy! [T.I]!-rozległ się nagle krzyk ucieszonych dzieci, które już biegły w waszą stronę. Samanta podbiegła do Ciebie i wtuliła się w Twoje nogi. Była taka słodka. Przykucnęłaś żeby ja przytulić.
-Co tam słodziaku?-powiedziałaś z rozbawieniem w głosie. Samanta uśmiechnęła się słodko i odrzuciła długie warkocze do tyłu. Jej oczy były koloru bezchmurnego nieba a ciemna sukienka i wianuszek ze stokrotek podkreślał ich blask.
-Wiesz że wujek Harry splutł mi te śliczne warkoczyki?
-Są śliczne.-powiedziałaś. Sami zarumieniła się, dała Ci całusek w policzek i podbiegła do Mirandy.
-Idzie już. Chłopcy już pewnie zdążyli coś rozwalić sami.-zaśmiała się.
-Dobra. Idziemy. Zayn ma dobry humor?
-Tak.
-Czyli będą kłótnie z Niallem.-powiedziała i zaśmiała się. Miranda jej zawtórowała.-Dobra. Lecimy. Do zobaczenia.
-No pa-odpowiedziała Miranda.

 Gdy tylko weszłyśmy na salę do treningów rozległ się teatralny krzyk Zayna.
-Witamy drogie panie, które łaskawie ruszyły swoje dupy z domu i przylazły!
-Seksowne dupy.-poprawił go Niall z szerokim uśmiechem. Zayn spojrzał na niego przez ramię.
-Zamknij się.-powiedział ze złością. Uśmiech znikną z twarzy Nialla.
-Musisz się na nim wyżywać?! Ulżyło Ci?!-powiedziała  Amy do Zyna  z lekkim zirytowaniem.
-Nie! I tak w ogóle. Po co tu przyszłaś? To jej trening.-powiedział i wskazał na Ciebie głową.
-Przyszłam Cię po wkurwiać i pilnować.
-Pilnować?
-Tak. Żebyś nikogo nie zabił.-odpowiedziała. Zayn tylko przewrócił oczami.
-Zaczynami!-powiedział Zayn.-Niall! Daj jej miecz..-rozkazał. Niall posłusznie przyniósł broń i daj Ci ją do reki. Chwyciłaś ją i obróciłaś w dłoni.
-Ładnie ładnie. Teraz odwróć się.- Wykonałaś posłusznie polecenie.-Widzisz ta zielona piłeczkę? Traf w nią.
-Co!? Mam w nią trafić?! Ona jest wielkości jajka i jest 10 metrów ode mnie! Jak mam to zrobić?!-powiedziałaś z oburzeniem.
-Właśnie tak.- powiedział zabierając Ci broń. Zamachną się i rzucił mieczem, który przebił zielona piłeczkę.
Popatrzyłaś na niego ze zdziwieniem.
-O kurwa.-powiedziałaś.
-Tak, wiem.
-Jak Ty to..!?
-Ty też to umiesz. Jesteś Nocnym Łowcą.-powiedział z lekkim znudzeniem.
-Ok.- Wzięłaś kolejny miecz do ręki. Skierowałaś go na zielona piłeczkę, zamachnęłaś się i rzuciłaś. W tej samej chwili  na swoje nie szczęście do sali wszedł Liam a miecz wbił się centralnie w ścianę milimetr od jego głowy. Liam stał bez ruchu. W końcu ze zdziwieniem popatrzył się na nas a Niall, Zayn i Amy wybuchli śmiechem. Ty stałaś z założonymi rękami i patrzyłaś na trójkę lejąca z zaistniałej sytuacji.
-Widzę, że szkolenie idzie w najlepsze.- Usłyszałaś za sobą miły i rozbawiony głos Liama.
-Przepraszam.-odpowiedziałaś z lekkim zakłopotaniem.
-Nic się nie stało. To jeszcze nic! Niall gdy się szkolił 4 razy rzucił mnie mieczem w nogę choć stałem z tyłu a tarcza była z przodu.-powiedział i zaśmialiście się oboje.Liam popatrzył na cieszącą się trójkę.
-Dobra! Dość! Jest sprawa!-krzyknął donośnym głosem. Wszyscy na niego popatrzyli z nagłą powagą.
-Leonardo wrócił i poluje na jedno z nas.-powiedział. Zayn, Niall i Amy popatrzyli na niego z niedowierzaniem.Ty tylko nie wiedziałaś o co chodzi.
-Kto to ten Leonardo?-spytałaś.
-Najpotężniejszy Mag Ciemności, który stąpał kiedykolwiek po tej ziemi. Został zabity 100 lat temu...
-A teraz powrócił.-dokończył za Zayna Liam.
-Mówiłeś, ze poluje na któreś z nas. Na kogo?-powiedziała powoli Amy jakby dopiero załapała o co chodzi. Liam spuścił głośno powietrze i popatrzył się po nas wszystkich.
-Któreś z nas ma moc większa niż jakikolwiek Nocny Łowca na tej ziemi. Nie wiem jak to się stało ale ta osoba jest Naznaczona.
-Kto to do cholery?!-krzyknął  Zayn.Liam jeszcze raz spojrzał na nas wszystkich i zatrzymał wzrok na... Tobie.
-[T.I]... Jesteś Naznaczona.




Bardzo długo nic nie dodawałam więc musiałam to zmienić :)

Mam nadzieję, że nie jest najgorsze xD.                         

8 komentarzy:

  1. WOW WSPANIAŁE *O*

    OdpowiedzUsuń
  2. hahahahah prawdziwa natura harrego :p
    bosz masz pieknego bloga o jesssu jaram sie :p taki mroczny mmm wiesz o co cho :*
    bosze ... nie g.. czytalam kiedys ksiazke wlasnie Naznaczona chyba to sie tak nazywało, przez ten rozdział chce ja przeczytac drugi raz ahahaha bez kitu ! :p
    tylko nie wiem po co tak przeklinac, przez to blog traci urok ;/
    ale jest ok ;)

    szmaragdowytalizman.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Może.. ogranicz wulgaryzmy ?
    podoba mi się ;D

    one-direction-imaginy-polish-fans.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. mi przeklinanie nie przeszkadza, jak chcesz może być z przeklinaniem, jak nie chcesz to bez. Bez różnicy :P ale ogólnie to opowiadanie jest genialne! też lubię fantastykę i jestem directioner, więc po prostu to opowiadanie jest idealne :) @LuvsYa1D informujesz ludzi z tt o nowych rozdziałach? bo jeśli tak to mogłabyś mnie informować? x

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale, to jest genialne ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. to jest kurwa zajebiste :D
    informuj mnie : sandra20571796

    OdpowiedzUsuń